piątek, 12 lipca 2013

Kasta Majowe pierwszym sparingpatnerem KLUKS Krzywin w okresie przygotowawczym * Wzmocniony kadrowo klub planuje nadmorskie zgrupowanie.


    Dziś poznaliśmy pierwszego sparingpartnera KLUKS Krzywin w okresie przygotowawczym przed nowym sezonem. Będzie nim występująca w regionalnej klasie okręgowej północ, Kasta Szczecin-Majowe.  Mecz odbędzie się w najbliższą środę o godz. 19.30 w Szczecinie na boisku przy u. Pomarańczowej. Będzie to zarazem pierwsze spotkanie pod wodzą nowego trenera Dariusza Górniewicza.


wcześniejsza publikacja z 11 lipca:
       Nasze gminne kluby znajdują się obecnie na etapie planowania przygotowań do nowego sezonu. Pierwszy swoje bardzo zaawansowane i ambitne plany odkrył KLUKS Krzywin. Przede wszystkim Zarząd Klubu planuje grać w nowym sezonie pod inną nazwą: Signum KS Krzywin. Ten temat ma być załatwiony już w najbliższym czasie w ZZPN. Znany jest także termin - uwaga - nadmorskiego obozu-zgrupowania przedsezonowego w Pogorzelicy. 21-osobowa kadra wyjedzie na pięć dni (7-11 sierpnia) i rozegra w tym czasie dwa sparingi z Bałtykiem Gostyń (A-klasa) i Wybrzeżem Rewalskim Rewal (regionalna klasa okręgowa).
Zajęcia odbywać się będą pod okiem nowego trenera Dariusza Górniewicza, który ma także występować na boisku jako zawodnik. Warto też zauważyć, że wcześniej jako zawodnik grał m.in. we Flocie Świnoujście, Chemiku Police, Iskierce Śmierdnica i Zniczu Niedźwiedź. 
       Oto jaka kadra krzywińskiego klubu szykuje się do nowego sezonu. Najpierw zawodnicy, którzy pozostają w klubie: Marcin Piorun (po wypożyczeniu z Hetmana przechodzi już definitywnie), Robert Gronowski ( po wypożyczeniu z Drawy Drawsko przechodzi już definitywnie), Rafał Obała, Paweł Janiak, Damian Barański, Radosław Miszczak, Krzysztof Maliszewski, Michał Grochulski, Maciej Kryszko, Grzegorz Dawidowski Dariusz Obała. Zawodnicy, którzy przychodzą z innych klubów: Adam Tomaszewski (Pomorzanin Nowogard), Dariusz Cupryn (Stal Szczecin), Bartosz Leśnik (Stal Szczecin), Arkadiusz Borysewicz (Iskierka Śmierdnica) oraz grający trener Dariusz Górniewicz, o którym już wcześniej wspomniałem. Całość mają uzupełnić pięciu juniorów powracających z GUKS-u Widuchowa: Patryk Barański, Paweł Mucha, Patryk Wojdyła, Tomasz Szyszkowski i Adam Kurowski. Lista zawodników na nowy sezon jeszcze nie jest zamknięta.
       Planowane są  też sparingi przed i po zgrupowaniu, ale na razie nie otrzymałem ich harmonogramu. Podsumowując trzeba stwierdzić obiektywnie, że jeśli wszystkie plany wypalą i wzmocnienia zaskoczą, krzywiński klub ma szansę stać się jednym z faworytów do awansu.

12 komentarzy:

  1. no w końcu coś się dzieje Brawo Głodny wreszcie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że robi się drugi Hetman?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy jest w tym coś złego?

      Usuń
  3. A coś dobrego? Będzie im płacił za mecze czy pracę da? Jeśli pierwsza opcja to mamy Hetmana II, w A klasie powoli to norma, że zawodnicy otrzymują wypłatę(!) nie adekwatną do poziomu rozgrywek, ale to jego kasa niech robi co chce, szkoda tylko chłopaków z naszej gminy oraz budżetu, skoro nie będą grali "nasi" albo tylko część. Nie lepiej byłoby scalić 2-3 kluby z naszej gminy i zrobić jeden porządny i wtedy zaangażować lokalnych przedsiębiorców do sponsorowania go? Temat rzeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już raz pisałem na ten temat, ale powtórzę swoje zdanie. Klubów i drużyn niech będzie tyle, ilu chętnych jest grać i działać. Sztuczne tworzenie i scalanie nie ma sensu i historia potwierdza wiele przypadków wszelkich nieudanych fuzji i odgórnego przenoszenia zawodników. Rynek sam wyreguluje, kto przetrwa, a kto zniknie. Pytania rodzą się tylko o uszanowanie tradycji i szkolenie sportowe przyszłych pokoleń. Naczelnymi zasadami w sporcie amatorskim powinny być konstytucyjna wolność zrzeszania się, równy dostęp do środków publicznych oraz respektowanie zapisów statutów poszczególnych stowarzyszeń. Resztę niech reguluje rynek. To moje zdanie na ten temat.

      Usuń
  4. Zamiast pisać bzdury to weź tych przedsiębiorców i namów ich do sponsorowania . Albo sam coś zrób .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzisz udało się namówić Pana Piotra Głoda do sponsorowania Kluksu, także jeśli przedsiębiorcy zobaczyliby, że ktoś chce zrobić coś dobrego dla naszej gminy na większa skalę, myślę, że poszliby tym samym tropem i również z dużym zaangażowaniem chcieliby pomóc.

      Usuń
  5. "Równy dostęp do środków publicznych" w myśl tej zasady, moim zdaniem, nie powienien być brany pod uwagę klub Czarni Czarnówek. Dlaczego? Nie oszukujmy sie 90% składu to ludzie z Gryfina, którzy nie mają sie gdzie podziać, a ilu jest zawodników z Czarnówka? Z tego co wiem, to Czarni dostają tyle samo pieniędzy co Łabędź i gdzie tu logika? Jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto, a nie lepiej byłoby przeznaczyć np. na dojazdy tych zawodników z Czarnówka żeby grali np w Widuchowej? Wątpliwe jest, żeby uzbierali 11 ludzi do grania co tydzień ewentualnie ktoś na ławkę. Jeśli rynek ma wyregulować kto zostaje, a kto przetrwa wolałbym żeby przetrwali to ludzie związani z Czarnówkiem, a nie z Gryfinem. Ale jak pokazuje życie oni nie uzbieraliby nawet 5 osób. Pewnie każdy powie "no tak, ale co oni będą robić jak nie będzie klubu" kto ma chęci do grania z powodzeniem przyjdą do Łabędzia albo Signum Krzywin i da radę to ogarnąć, bo nie wierzę, że nie. Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasada równego dostępu do środków publicznych musi iść w parze z konstytucyjną wolnością zrzeszania się i wewnątrzstowarzyszeniowymi przepisami prawa (czyt. statutem i uchwałami zarządu). Jeżeli członkowie danego klubu wybrali takie, a nie inne władze, które realizują taki, a nie inny program, nikt nie może im tego zabronić, jeżeli zostało to dokonane zgodnie z obowiązującym prawem. Tak stanowią przepisy. Nie oznacza to jednak, że takim poglądem podpisuję się pod masowym sprowadzaniem zawodników z zewnątrz. Zresztą chyba udowodniłem przez te ponad 20 lat działalności w sporcie na terenie gminy, żę taki pogląd jest mi bliski. To co teraz się dzieje, już jest skutkiem polityki obecnych władz gminy, które organizują taki, a nie inny konkurs na realizację zadań publicznych w sferze kultury fizycznej oraz realizują w praktyce taką, a nie inną politykę personalną odnośnie zatrudniania osób na orlikach i w szkołach. Z życzliwością będę się odnosić do wszelkich działań w sporcie na terenie naszej gminy, gdy dostrzegę tam odrobinę chęci działania na rzecz mieszkańców naszej gminy bez względu, czy to kłóci sie z moim poglądem, czy będzie to nowatorskie podejście, w którym niezawsze mi po drodze. Ważne, że sprawy w swoje ręce bierze nowe pokolenie, wolne od uprzedzeń i przesądów. Ciesze się teraz nie związany z żadnych klubem, mogę czasem coś pomóc i doradzić. Nadal mogą na mnie liczyć.

      Usuń
  6. To może warto byłoby stworzyć nową formułę funkcjonowania sportu i rozrywki w naszej gminie, a nie kierować się starymi zasadami? Warto zaryzykować, a sukces przyjdzie powoli, ale skutecznie. Nie wolno od razu myśleć, że "nie ta fuzja się nie uda, to jest niepotrzebne" takie myślenie trzeba od razu odrzucić. Może boimy się wyjść przed szereg, bo przecież nasza Gmina nie może się wychylać i musi być spokojna i cichutka gdy inni dzięki samozaparciu potrafią stworzyć silny klub wspierany przez lokalnych przedsiębiorców? Czasem rozgłos pomaga bardziej niż nam się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Popieram fuzje tylko takie, które są wynikiem zgody wszystkich zainteresowanych, Wszelkie ręczne sterowanie z zewnątrz spalą na panewce. Najlepiej wiedzą sami zainteresowani, czego tak naprawdę chcą i trzeba pozwolić im działać. Trochę mi ciężko dyskutować, jak nie wiem z kim.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fuzja? Stary, kto Tobie broni próbować? Przedstaw swoje argumenty, wsłuchaj się w argumenty przeciwników. Może kogoś przekonasz, może nikt się nie zgodzi. Ale, tak jak napisał poprzednik, fuzja nie jest jeszcze gwarancją sukcesu. Poza tym jeśli scalisz 1 drużynę z 3 - masz zwykle około 35-40 zawodników z czego gra max 18 a słabsi zostają na lodzie i szukają innych zespołów, niekoniecznie ze swojej gminy...
    Piszesz : "Czasem rozgłos pomaga bardziej niż nam się wydaje" - o malutkim Grzybnie wie już prawie całe województwo - gdzie sens w Twojej wypowiedzi?
    Piszesz: "Warto zaryzykować, a sukces przyjdzie powoli, ale skutecznie" - od kiedy ryzyko daje gwarancję sukcesu?

    OdpowiedzUsuń